dnd, d&d dungeons and dragons
 
prawdawoczy.tnb.pl
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d MENU dungeons and dragons
 
PRAWDA JEST WSZĘDZIE NALEŻY JĄ TYLKO ODNALEZĆ ˇ Strona Główna ˇ Forum ˇ Artykuły ˇ Newsy ˇ Kinoteka ˇ Galeria ˇ Linki ˇ Szukaj ˇ Chat
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d
Nawigacja
dungeons and dragons
 
Strona Główna
Forum
Artykuły
Kinoteka
Galeria
Linki
FAQ
Regulamin
Chat
muza-mp3
Videoteka
"DESTINY NEWS NETWORK"-ARCHIWUM
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Teraz Nowe Superkino na żywo!
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Bieżący odcinek SG ANM: S01E05 "Hard Way Back"(cdn wkrótce)
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Bieżący odcinek SGU NC: S04E02 "Ribbon of stars", wkrótce odcinek "Breakdown"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Na Forum
dungeons and dragons
 
Najnowsze Tematy
SGU S04E02 "Ribbon o...
ANM S01E05 - "Hard W...
Drobne pomysły i ide...
SGU S04E01 extension
SGU S04E01 - New Beg...
Najciekawsze Tematy
Drobne pomysły i ... [40]
Wątpliwości czy p... [10]
Moja Teoria about... [4]
SGU S03E01 extension [1]
cubesat [1]
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
SG ATLANTIS NEW MISSION
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka nowe seriale -"Helix"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka nowe seriale - "12 Monkeys"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka nowe seriale - "Outlander"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ostatnie Artykuły
dungeons and dragons
 
Zeznanie Waltera Hauta
Sfałszowana rzeczywi...
Latajace talerze z Z...
JFK i podbój Kosmosu
Fizyka a cywilizacje...
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka nowe seriale -"Dark Matter"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka nowe seriale -"The Expanse"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka nowe seriale -"Defying Gravity"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Online
dungeons and dragons
 
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 117
Nieaktywowany Użytkownik: 1657
Najnowszy Użytkownik: StevenSOYMN
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka nowe seriale -"The Last ship"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka serial Defiance" - nowe odcinki
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka serial "Falling Skies" - nowe odcinki
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
"Destiny News Network"- archiwum
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
STAR WARS IN CONCERT HD
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Przegląd najciekawszych artykułów
dungeons and dragons
 
W poszukiwaniu Pandory NOWA PANDORA? Orbitujący teleskop NASA – Kepler – niezmordowanie poszukuje planet, na których mogłoby się rozwijać życie. W swojej misji Kepler znalazł do tej pory aż 1235 takich interesujących obiektów i wszystkie znajdują się poza naszym Układem Słonecznym. 54 planety są zbliżone swoją charakterystyką do Ziemi. Oznacza to, że klimat na nich nie jest zbyt gorący ani zbyt zimny i może się tam rozwijać życie, podobnie jak na naszej planecie. Wszystko wskazuje, że Carl Sagan miał absolutną rację mówiąc, że wszechświat tętni życiem. Nasza galaktyka składa się z miliardów planet a kosmiczny teleskop Kepler jest czymś w rodzaju rurki do napojów, przez którą patrzymy w niebo i staramy się odszukać planety podobnej do naszej. I to właśnie dzięki tej rurce, która obserwuje mikroskopijny wycinek naszej galaktyki, udało się znaleźć ponad 50 planet, które nadają się (w pewnym sensie) do zamieszkania! Czyż nie jest to niezwykłe? To z kolei oznacza, że istnienie planety takiej jak Pandora jest jak najbardziej możliwe i być może najważniejszym celem filmu „Avatar” było zwrócenie nam na ten fakt uwagi. Kepler odkrył właśnie niezwykły system planetarny gdzie wokół centralnej gwiazdy krąży aż 6 planet, które są w stanie podtrzymywac życie! Planety orbitują swoje słońce w zwartej grupie w odległości nie większej niż odległość Wenus do naszego Słońca. Najmniejsza z nich jest 2.3 raza większa od Ziemi, a największa 13.5 razy większa od Ziemi. Jeśli statystycznie chcielibyśmy wyliczyć prawdopodobieństwo istnienia takiego systemu – to byłoby ono tak małe że znalezienie igły w stogu siana to przy tym dziecinna igraszką. Tymczasem Kepler co kilka miesięcy znajduje interesujące planety, które nie tylko nadają się do ewentualnej kolonizacji, ale są przede wszystkim miejscem, w którym kwitnie jakieś życie. Można więc sobie postawić ryzykowne pytanie. Czy wszystkie te sprzyjające życiu planety są tworami naturalnymi? Czy być może zostały stworzone przez bliżej nam nieznaną inteligencję? NASA nieprzypadkowo przecież wybrała do obserwacji przez Keplera ten wlaśnie region naszej galaktyki. Być może znaleziono coś, co łączy kulturę starożytnego Egiptu, posługującą się fizyką, której nadal nie potrafimy rozwikłać, widząc w piramidach wyrafinowane grobowce – z życiem na odległych planetach? I dlatego Kepler obserwuje ten a nie inny fragment nieba? Czyż właśnie taka tajemna wiedza nie jest doskonałym gruntem dla tajemniczych masońskich rytuałów (z których wiele ma swoje źrodło w starożytnym Egipcie) jakimi NASA wydaje się być opętana? Być może zmiany jakie zachodzą obecnie na Ziemi wcale nie są przypadkowe a odpowiedź na te pytania ukryta jest w majestatycznych piramidach tkwiących od tysięcy lat na płaskowyżu w Gizie bo uruchomiły one proces, którego natury nie potrafimy pojąć.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Superkino!!!(dostępne po zalogowaniu)
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Przekrocz bramę Stargate
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Zobacz Temat
dungeons and dragons
 
prawdawoczy.tnb.pl | Mainstream | KONTYNUACJA STARGATE UNIVERSE by rick
Autor SGU S03E12 "Another influence" (Inny wpływ)
rick
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 173
Data rejestracji: 30.03.11
Dodane dnia 09-02-2012 20:28
Wszelkie należne prawa do postaci,nazw i innych elementów universum Stargate nie stworzonych przeze mnie zachowują ich obecni właściciele.Wszelka zbieżność sytuacji z rzeczywistymi podmiotami lub wydarzeniami jest wyłącznym dziełem przypadku i nie ma innego związku z jakimkolwiek elementem tu zawartym. Materiał jest tworzony na zasadzie 'non profit' i ma na celu jedynie służyć utrzymaniu legendy StarGate.

ps.dany odcinek będzie przedstawiany wg możliwości na bieżąco



copyright by rick & wszystkie prawa zastrzeżone

Uwaga prezentowany materiał wymaga dobrej znajomości fabuły serialu Stargate Universe oraz ogólnej pozostałych serii ze świata Stargate.






SGU S03E12 "Another influence" (Inny wpływ)




- Niech w końcu ktoś ruszy swój tyłek i zdobędzie do cholery jakieś-i to obojętnie jakie-dane gdzie jesteśmy..! - podnióśł głos Young który powoli odzyskiwał swoją normalną świadomość a to zdanie raczej mimowolnie rzucił w kierunku Rusha który także nie wyglądał teraz-zresztą tylko ogólnie mówiąc -najlepiej
- Zobaczmy współrzędne universalne - Rush pochylił się nad główną konsolą - kwazary wyglądają że są w zasadzie w tym samym miejscu więc raczej to ta sama galaktyka - ale zaraz coś się chyba zmieniło - są nowe supernowe,na pewno jesteśmy w innym układzie, no i zauważalne przesunięcie ku czerwieni jest trochę inne.. - jesteśmy chyba w naszej przyszłości... - zawiesił głos Rush


Wielu rannych podczas "przejścia wymiarowego" przeniesiono już do ambulatorium, gdzie T.J ich opatrywała sama teraz nie znajdując się w zbyt dobrym stanie
Do pomieszczenia wszedł Young
- Jak sobie radzisz - zapytał - może potrzebna ci jakaś dodatkowa pomoc? - powiedział łagodnie
- Nie, wystarczy mi to co mam, w większości to tylko powierzchowne obrażenia, a ludzie są bardziej tym wszystkim wystraszeni a w tym i ja sama - co teraz będzie? gdzie my właściwie jesteśmy? - T.J była prawie roztrzęsiona
- No, cóż sami tego na razie zbyt dokładnie nie wiemy, ale jak tylko coś bedzie wiadomo to dowiesz się jako pierwsza - naprawdę pragnął ją uspokoić ale chyba nie bardzo mu się to udało
- A co zrobimy jak znowu będziemy sami,bez żadnej pomocy i nikogo w pobliżu?- ludzie przecież tego znowu nie wytrzymają.. - już prawie odchodziła od zmysłów
- Nie martw się coś wymyślimy, i tak przecież wszędzie mamy kontakt z Ziemią.. - a przepraszam - tu nagle odezwał się komunikator Younga
- Young, słucham..? To ty Rush?
- Co powiedziałeś? - zdziwił się nieco po wysłuchaniu wypowiedzi Rusha - Dobrze zaraz tam będę - rzucił jeszcze do komunikatora
T.J spojrzała na niego pytająco
- A więc to trochę dziwne ale odezwała się do nas Atlantyda i mówią że są już tutaj - czyli w galaktyce Ikara - a przecież powinni być jeszcze na Ziemi - poza tym mówią że szukali nas bezskutecznie już od kilku miesięcy..
- To chyba jednak dobre wiadomości - prawie szepnęła z wyraźną nadzieją T.J
- Można tak powiedzieć - także z wyraźną ulgą zgodził się Young - mówiłem ci że nie będzie tak źle.. w końcu wyjdziemy z tego,obiecuję ci, musisz być silna.. - przytulił ją czule


- Jak są jeszcze daleko od nas? - spytał Young o faktyczny dystans do Atlantis będąc już na mostku
- Jakieś dwa tygodnie drogi - nas samych mocno odrzuciło z poprzedniego 'korytarza' utworzonego przez postawione poprzez rozstawiacze wrota.. - odpowiedział oficer nawigacyjny z Tenery
- No cóż to i tak chyba nie tak źle - kto się konkretnie zgłaszał?
- Jako pierwszy Sheppard, komandorze.. - odrzekł tamten
- Ale przecież nie on dowodzi,więc? - trochę się zdziwił Young
- Może tylko siedzi na fotelu - i to przez to - wtrącił się Rush
- No tak, to faktycznie możliwe - szybko zgodził się Young - proszę nawiązać z nimi łączność i powiadomić o naszych znacznych uszkodzeniach, jak też że w zasadzie dryfujemy więc jeśli nie mają nic przeciwko temu, to może mogli by trochę szybciej do nas dotrzeć.. - Young pomyślał o "super" napędzie Atlantis ale z kolei też zdawał sobie sprawę jak wielkie ilości energii on pochłania..


Rush wrócił właśnie z osobistych oględzin napędu w głównej siłowni(nie wszystko można było stwierdzić wyłącznie za pomocą samych odczytów z czujników) i nie miał zbyt pomyślnych wiadomości

- Prawie nam wywaliło do góry cały rdzeń napędu - nie wiem czy nawet z pomocą Atlantis uda się to szybko naprawić - wyraźnie pesymistycznie i dość niechętnym głosem oświadczył
- A co byś powiedział na małą pomoc - zawsze mówiłeś że Amanda Perry jest w tym dobra - więc udzielam zgody na jej aktywację.. - powiedział dość nieoczekiwanie Young - oczywiście pozostanie w buforze z ograniczoną zewnętrzną interakcją tylko do kontaktu dźwiękowego - ale i to powinno być chyba sporą pomocą.. - wiedział że Rush potrzebuje wreszcie trochę wsparcia i to nie tylko merytorycznego czy praktycznego
- Tak, chyba faktycznie miało by to sens - niezbyt wylewnie zgodził się Rush - jednak wewnątrz nie był już taki oschły - a raczej przeciwnie -
cholernie wdzięczny myśląc jednocześnie o Elim że ten by miał oczywiście w tej chwili swoje obiekcje - na 'szczęście' go teraz tu nie było - zaraz się tym zajmę i ruszymy z robotą.. - oświadczył szybko - i jak dla niego nadspodziewanie pogodnie i wreszcie z jakimś uśmiechem - po czym odszedł szybkim krokiem
- No to tego mamy przynajmniej z głowy - odezwał się optymistycznie Scott - szczerze gratuluję szefie.. - dodał jednocześnie trochę pół żartem
- Nie ma co sobie robić z tego żartów - odparł tamten poważnie - coś mu się w końcu należy, szkoda że nie mogę czegoś takiego zapewnić nam wszystkim żeby w końcu nie zwariować.. - ja chyba mam T.J a ty masz Chloe...
- Ok, zrozumiałem - odparł Scott teraz ciszej - fakt nie wszyscy mają tyle szczęścia - i przepraszam.. - dodał
- W porządku, po prostu razem dużo już przeszliśmy - a nie wszyscy są tak samo odporni i trzeba o tym pamiętać.. - dokończył Young


Young dotknął kamieni i znalazł się w pomieszczeniu sterowania Atlantis
- Witam komandorze Young, dawno się nie widzieliśmy - wyciągnął do niego rekę starszy mężczyzna w dosyć dziwnym admiralskim mundurze i niewątpliwie azjatyckiego pochodzenia, za nim stał Sheppard i jeszcze ktoś..
Young na chwilę zaniemówił ale nie dał tego po sobie poznać i szybko się opanował
- No tak, chyba ostatnio nas tu nie było.. - odparł z udawaną swobodą - i wyciągnął swoją rękę do tamtego
Wreszcie poznał trzecią osobę a był to Woolsey który wydawało się że dość wyraźnie się zmienił - Young powoli zaczął sobie zdawać sprawę z sytuacji o której wcześniej jako tylko o możliwości wspominał Rush
- Jak się pan ma, bo my już prawie straciliśmy nadzieję że was odnajdziemy - to odezwał się prawie "po staremu" Sheppard
- Dziękuję jakoś jak widać - przetrwaliśmy, choć było przyznaję dość ciężko - odpowiedział starając się by zabrzmiało to nieskomplikowanie Young
- No to tak jak i u nas - bez cienia uśmiechu odezwał się znowu azjata w admiralskim mundurze
- Pan wybaczy,admirale ale zdaje się że od kilku miesięcy nie jestem na bieżąco - co się włąściwie działo przez ten czas jak nas "nie było" -
zdecydował się wreszcie zapytać wprost,ale ciągle udawał że jest to tylko 'niewinne' pytanie
- No tak faktycznie paru rzeczy możecie nie wiedzieć - odpowiedział dość niedbale tamten - a więc kiedy wreszcie osiągneliśmy tą galaktykę was już tutaj nie było, a niestety wkrótce zaatakowała nas niespodziewanie spora liczba dużych statków - teraz wiemy że 'niebieskich' obcych - którzy pewnie wybrali się tutaj by was przechwycić ale w pełni 'zadowolili' się nami - niestety straciliśmy podczas tej walki oba krążowniki typu "304" które nas osłaniały.. - musieliśmy się wycofać , no a później nadeszły komunikaty z Nowej Ziemi i Egei z wezwaniem pomocy.. straciliśmy tam znowu sporo myśliwców ale w końcu udało się odeprzeć przynajmniej zewnętrzne siły wroga, walki na powierzchni jednak wciąż trwają i niestety nie ma żadnej gwarancji że znowu i to już wkrótce tamci nie powrócą..
- Przewodniczący IOA Wong,nasz premier i wasz prezydent - kontynuował -zalecali natychmiastowe przerwanie misji i powrót na Ziemię - macie szczęście że część załogi Atlantis uparcie domagała się waszych poszukiwań grożąc niemalże buntem - a i także reszta stanęła za nimi, chyba raczej tylko z tzw. dekadenckiego zachodniego "ducha przygody", bo ja osobiście byłem temu przeciw - dodał chiński admirał


Young po kilku godzinach wrócił na Destiny, Rush już w większości wiedział co się stało
- Podobno na Ziemi nie było ujawnienia programu stargate, a "Luckom" udało się zniszczyć Waszyngton, oczywiście "zwalili" to na terrorystów.. - odezwał się bez zbędnych wstępów Rush
- Chyba to się mniej więcej zgadza - potwierdził Young czego się zresztą sam nie bez trudu dowiedział - cholerny świat, i po to tyle się staraliśmy żeby znowu wylądować w takim bagnie - Young delikatnie mówiąc nie był zachwycony - żółci kontrolują IOA i ONZ - podobno musimy prawie jeść im z ręki.. - dodał zrezygnowany
- Posłuchaj - zwrócił się nagle do Rusha - czy można to jakoś odwrócić? - przecież nie możemy tu zostać.. - chciał jakiejkolwiek odpowiedzi
Tamten nie miał niestety żadnych wątpliwości
- Jeśli nawet spróbujemy, to kto wie gdzie i kiedy 'wylądujemy' - i być może jeszcze gorzej - a przy tym jest co najmniej wątpliwe czy by się nam udało pozostać w jednym kawałku - muszę stanowczo odradzić nawet podejmowanie takiej próby.. - odparł z przekonaniem Rush - a wehikuł czasu na Atlantis-nawet jęśli udałoby się go przejąć-też nie za bardzo się nada bo tylko cofniemy się przed bitwą z dronami co nam przecież i tak nic nie da, bo nawet jeśli to powtórzymy - a mieliśmy wtedy wiele szczęścia - to i tak nie ma gwarancji że znowu wyjdziemy z tego cali..
- No to chyba już na zawsze siedzimy w bagnie.. - mruknął pesymistycznie Young
- Niekoniecznie - pozbyliśmy się chociaż dron a i nad resztą można trochę 'popracować' - mamy jeszcze chyba trochę atutów - bo z tego co wiadomo załoga Atlantis chciała nas szukać mimo nieprzychylnego dowództwa, a to coś znaczy - Rush nie był uważany powszechnie za zbytniego optymistę ale jego realizm co do obecnej sytuacji chyba pozytywnie zaskoczył teraz Younga

Trwało pobieranie materiałów i uzupełnień z Atlantis oraz konieczne naprawy, w tym z pomocą jej specjalistycznego personelu stoczniowego,a na mostku Destiny trwała zaimprowizowana odprawa
- Na Atlantis de facto rządzi teraz sama załoga i to dość nam przychylna,która ma chyba 'gdzieś' rozkazy z 'nowej' Ziemi,uzyskałem też potwierdzenie że są do naszej dyspozycji a nawet są gotowi podporządkować się nam organizacyjnie.. - oznajmił z chyba wyraźną ulgą Young - mieli wcześniej coś w rodzaju buntu ma pokładzie gdy tamci z Ziemi rozkazali im wracać.. - dodał jakby trochę mniej oficjalnie
- No tak - usiłował zmienić temat - a teraz wygląda na to że "niebiescy" obcy nie dali jednak za wygraną - a przynajmniej nie w tej rzeczywistości - nieznacznie chrząknął i zwrócił się ponownie do obecnych Young - a należy przyznać że to raczej dość rozwinięta rasa posługująca się m.in mentalną "technologią" czyli telepatią to znaczy przejmowaniem umysłów na odległość i zresztą nie tylko i to bez pośrednictwa przykładowo naszych kamieni komunikacyjnych,co zresztą wydaje się że to jest właściwie to samo tylko inne jest samo tego 'wykonanie'..
- Obcy mimo niedawnej przegranej w przestrzeni, kontrolują obecnie wrota na Nowej Ziemi i tą drogą przesyłają posiłki i sprzęt dla swoich by umocnić dotychczasowe zajmowane pozycje i czekają na ponowne przybycie i wsparcie ze strony swojej floty - Więc mamy chyba dwie opcje - kontynuował - spróbować przechwycić ich okręty w drodze a wtedy tamci na powierzchni poddadzą się lub pokonać ich wcześniej na powierzchni wtedy być może tamta flota po prostu zawróci.. - ktoś ma jakieś inne propozycje? - zwrócił się do wszystkich
Odezwał się Rush
- Ich flotę możemy niestety 'wyminąć' w podprzestrzeni, a walki na powierzchni mogą nie dać rozstrzygnięcia w krótkim czasie i wtedy będziemy mieli ich flotę za plecami - proponuję aby poczekać na nich w miejscu ich wyjścia z podprzestrzeni w pobliżu planety - będziemy wtedy mieć wystarczającą ilość czasu by odpowiednio się przygotować i nie stracimy zasobów w bezsensownej szarpaninie na powierzchni..
- To możliwe - niezbyt chętnie przyznał Young - ale co się wtedy stanie z naszymi sojusznikami? - znowu bardzo wielu z Tenery zginie..
- Jeśli przegramy - zapewne zginiemy wszyscy - odparł niewzruszenie Rush i chyba było trudno nie przyznać mu w tej chwili racji
- No cóż, czyli znowu nie mamy wyjścia - zaczynam szczerze nienawidzić tę robotę - prawie mruknął już właściwie do siebie - a więc dobrze,czy ktoś jeszcze chciałby coś do tego dodać?
Eli miał chyba coś do powiedzenia
- A może spróbujemy chociaż pomyśleć nad czymś innym - na pokładzie Atlantis znajduje się doktor McKay - może razem spróbujemy
przedstawić jakąś alternatywę? - zaproponował dość nieoczekiwanie dla wszystkich
- Eli, co ci konkretnie chodzi po głowie? - chciał już teraz wiedzieć Young - bo to że już teraz masz jakiś pomysł to chyba zbytnio by to mnie nie zdziwiło.. - zachęcił tamtego
- No więc, chyba można tak powiedzieć - odparł - lecz muszę to przynajmniej skonsultować z McKayem - praktycznie wszyscy znają jego prace dotyczące topologii czasoprzestrzeni i możliwości miejscowego odziaływania na nią..
- Możesz jednak trochę jaśniej.. - trochę nacisnął Young
- No w skrócie chodzi o to że można blokować końcowe punkty otwarcia podprzestrzeni - próbując zmienić jej własności na danym obszarze.. - trochę wzruszył ramionami Eli - to wszystko trochę teoria ale wykorzystując bazę danych Pradawnych do której udało mi się dotrzeć i generator pola Atlantis w zasadzie może się to stać możliwe..
- No tak, chyba zupełnie nieźle to brzmi - więc chcesz powiedzieć że możemy tak po prostu ich tu nie wpuścić? - zupełnie podobnie jak pijanych 'gości' do klubu? - lekko się uśmiechnął słysząc to Young

Nowa Ziemia pamiętała jeszcze swoje niedawne i ciągle niezaleczone rany z czasu inwazji dron a znowu na jej powierzchni i ponad nią a
nawet w morzu panowały walki.
Obcy kontrolując wrota ciągle przesyłąli przez nie posiłki w postaci głównie niewielkich myśliwców które nękały nieustannie obrońców,jednak zwykłych żołnierzy 'niebiescy' prawdopodobnie nie mieli zbyt wielu bo raczej nie przybywały przez wrota ich duże czy liczne oddziały. Obcy polegali na zaawansowanej technologii w tym i mentalnej czy telepatycznej do kontroli umysłów swoich przeciwników. Jednak taki telepata mógł być w każdej chwili wyeliminowany zwykłą bronią więc ryzyko takich akcji było również wysokie i to wszystko sprawiało że obecna sytuacja nosiła oznaki klasycznego pata - nikt nie mógł przeważyć szali zwycięcięstwa na swoją korzyść..
I właśnie na tą scenę miały teraz wkroczyć niedawno mocno uszkodzone a aktualnie tylko dopiero co naprawione wielkie statki ziemskiej cywilizacji będące jej dziedzictwem Pradawnych czyli Destiny i Atlantis i oczywiście znów użyte w obronie ludzkiej rasy..


Na Nowej Ziemi trwała narada przed operacją odbicia wrót skoordynowaną ze wsparciem przez niedługo nadlatujące Destiny i Atlantis
- "Niebiescy" nie mogą przejąć kontroli nad naszymi żołnierzami poza obszarami wzmocnionego pola psionicznego - czyli stacji wzMacniających - zdołaliśmy ustalić położenie czterech z nich.. - generał Vandenberg prowadził odprawę dotyczącą pomocniczej akcji zneutralizowania głównej do tej pory przeszkody w jakimkolwiek nawet zbliżeniu się do wrót.
- Są rozmieszczone,regularnie o 90 stopni dookoła nich w odległości w przybliżeniu jednej mili i dublują wzajemnie swoje funkcje.. - tak więc będą potrzebne cztery skoordynowane ataki, bo tamci będą mogli natychmiast wzmocnić jedno z urządzeń i z ataku na same wrota piątego piątego naszego głównego oddziału niestety nic nie wyjdzie..
- Nasza przybywająca właśnie flota sojhuszników z Ziemi zapewni nam osłonę z góry przed ich powietrznymi szturmowcami który tyle dały nam się we znaki..- dodał lekko się krzywiąc na wspomnienie niedawnych i niestety bolesnych strat poniesionych przy dotychczasowych próbach ataku podejmowanych w celu odbicia wrót...

.........................................................................................................................................................................................................................


Wstrząs jakby jeszcze trwał a przynajmniej odczucie sporego "crashu' było wszechobecne, ludzie nieprzytomni budzili się powoli do życia
jednak wszelkie kontuzje były dość powszechne
- Co się dzieje - wydawało się że jest czymś mocno wkurzony - zamruczał pod nosem sierżant Kippish właśnie się budząc - co jest grane,w mordę?! - chyba śniło mi się że dolatujemy do Nowej Ziemi i będziemy walczyć z "Niebieskimi".. - niezły kanał no nie..? - niezbyt jednak pewnie dodał to ostatnie
- Co?? - no mnie chyba też to się śniło - a może to nie był sen? - co się właściwie dzieje?? - spojrzał w kierunku głównej konsoli gdzie chyba leżał Rush i właśnie wstawał Young - powiedział dość mocno przejęty kapitan Turner z Tenery
Dziwny szmer rozchodził się po całym statku, wydawało się przez chwilę że może się po prostu rozpadnie..

- Rush, jesteś cały? - Young dotnął ramienia leżącego - obudź się jeśli nic ci nie jest.. - próbował zachować spokój
- Coo.. oo.. co jest..,co się dzieje... - zamruczał jeszcze półprzytomny Rush
- Jesteś cały? - zapytał szybko tamtego
- Chyybba tak.. nie wiem.. nic nie czuję - co się właściwie stało? - wyrzucił z siebie powoli
- A czy to ja tutaj robię za mózgowca - odparł z lekkim humorem Young - sam chciałbym to wiedzieć i myślałem że ty mi to właśnie wyjaśnisz - dodał niezbyt pewnym głosem
- Dobra, zaraz dojdę do siebie - to może zobaczymy co się dzieje - Rush coraz bardziej zbierał się w sobie - podnióśł się wreszcie na nogi - Young podał mu rękę - po czym wolno podszedł do głównej konsoli sterowania Destiny


- No i co? - Younga już trochę znużyło czekanie aż Rush się w końcu odezwie - gdzie tym razem nas "wyrzuciło"?(w podtekście do sytuacji z "dwoma" Destiny)
- Więc może i nie jest to tak dziwne ale wygląda na to że jesteśmy dość daleko od naszej poprzedniej pozycji - właściwie musiałem przywołać-by nas znaleźć-stare mapy utworzone podczas misji przez Rozstawiacze, chyba dawno temu,czyli w uproszczeniu to zupełnie inna galaktyka..
- Aż tak? - właściwie to tylko udał swoje zdziwienie Young - ale dokładnie jak daleko od poprzedniej pozycji - uparł się by się tego dowiedzieć
- Wiele galaktyk - to prawie zupełnie inna część wszechświata - naprawdę nie wiem co tu może być - to co jest w tym najdziwniejsze to to że przecież mogło nas cofnąć w czasie, a cofnęło-o ile oczywiście można tak powiedzieć - nie do poprzedniego czasu ale do poprzedniej przestrzeni czyli tam gdzie kiedyś już był Destiny.. - być może czasoprzestrzeń jest bardziej ze sobą związana niż do tej pory sądziliśmy..
- Czekaj, chwilę - więc z tego co mówisz powinna tu być przynajmniej ustanowiona sieć wrót, a to powinno załatwić choć część naszych problemów,o ile nie pojawią się oczywiście nowe.. - dość "kwaśno" dodał Young
- W zasadzie tak właśnie powinno być, jednak na razie nie odbieramy ich sygnałów identyfikujących... lecz zaraz... jest za to chyba mała niespodzianka dość daleko stąd jest obiekt który podaje swój kodowany symbol rozpoznawczy a nie ma go W naszej bazie danych...
- Jak mam to rozumieć - to nasz czy wróg? - nie zastanawiając się zapytał Young
- A niby skąd mam wiedzieć - odparł niewzruszenie Rush - wygląda że to chyba nasz ale przecież głowy był nie dał..
Young znowu pomyślał dość nieprzychylnie o Rushu że ten znowu uprawia te swoje gierki przez które było kiedyś tyle zamieszania ale tym razem zdecydował że zachowa to dla siebie
- Więc do cholery niby jak to sobie wyobrażasz - podniósł lekko głos - mamy lecieć prosto na spotkanie temu czemuś? - ni to potem zapytał, czy tylko stwierdził nie spodziewając się zresztą jakiejś odpowiedzi
- spojrzał tylko na Rusha który niby udawał że jest czymś bardzo zajęty - i naraz postanowił że przecież chyba warto trochę zaczekać z ostateczną decyzją - w końcu co by to nie było jak zacznie ich gonić to zdążą uciec a jeśli będzie odwrotnie to chyba może to na nich jeszcze zaczekać..
- Dobra, nie mam zamiaru ryzykować - obrać kurs prostopadły do kursu obiektu jak zacznie przyspieszać i skręci za nami wtedy skoczymy w FTL, a w tym czasie może dowiemy się o tym "czymś" trochę więcej.. - ogłosił swoją decyzję Young

Destiny mocno przyspieszył osiągając maksymalną predkość impulsową czyli spory procent prędkości światła, przyjmując kurs kątowy pod względem dotychczasowej trasy nieznanego obiektu.
- No jak, oddalamy się czy nie? - zapytał Young
- To trochę dziwne, tamten z pewnością nas wykrywa, ale zachowuje się tak jakby tylko dawał znać o swoim istnieniu - zupełnie jak jakaś ruchoma boja sygnalizacyjna.. - wtrącił Volker
- Wygląda na to że to może być jakaś technologia Pradawnych - nagle wyraził swoje przypuszczenie Rush - system nie sygnalizuje niebezpieczeństwa czy choćby podejrzanego kontaktu, zupełnie jakby w jakiś sposób był zgodny z tamtym - choć go przecież nie zna..
- To jednak dosyć dziwne - inny "statek" czy urządzenie Pradawnych tak daleko w kosmosie - jeżeli to nie jakiś zaginiony rozstawiacz to może jakaś w dawnych czasach wysłana sonda przed Destiny mająca rozpoznać drogę przed
nim - tyle że zdołała dotrzeć jedynie tutaj.. - nadal spekulował Young
- Chyba powinniśmy się zbliżyć do tego czegoś - podsumował dyskusję Rush - inaczej tylko możemy tak "gdybać" chyba przez całą wieczność.. - dość dziwnie się przy tym skrzywił
- No dobra - w końcu się zgodził Young - ale nasze "pazury" będziemy mieli ciągle w gotowości - aktywować główną broń i zacząć namierzać obcy obiekt - przekazał rozkaz do obsługi - wolno podejdziemy bliżej ale z możliwością natychmiastowego wejścia w FTL i trochę lepiej przyjrzymy się temu..
Destiny zrobił szeroki łuk na prawą burtę, w efekcie czego znalazł się na kursie prawie równoległym do drogi obiektu a jednocześnie pod małym kątem i dość powoli zaczął się do niego systematycznie zbliżać..

- Co to właściwie jest - widoczny z daleka na skanerach obrazujących obiekt był dość masywny,średnicy prawie połowy długości samego Destiny i tworzył jakby wielki torus podobny trochę do jakiejś gigantycznej monety - głośno zastanawiał się Young - statek czy coś innego? - skierował pytający wzrok na Rusha
- Też nie mam pojęcia - burnął Rush - jeśli to jakiś "produkt" Pradawnych to dziwne że nie było go w żadnej bazie Atlantis, a przecież później już nic nie było..
- Dobra zrobmy pełny skan - a jeśli to niewiele nam da, to chyba wyślemy tam po prostu prom, by przyjrzeć się z bliska.. - w końcu coś postanowił Young


Volker nie mógł wyjść ze zdumienia w czasie gdy przyglądał się wynikom zdalnego skanu strukturalnego obiektu
- Materiał jaki zastosowano bardzo przypomina budową ten zastosowany na Atlantydzie - więc chyba naprawdę jest to dzieło Pradawnych, jednak brak odczytów promieniowania szczątkowego reakcji jakichkolwiek silników - więc albo bardzo dawno były nieużywane albo to po prostu nie jest jakiś rodzaj statku..

Scott dostał pozwolenie na start i prom wolno oderwał się od pokładu i po wykonaniu zwrotu obrał kurs na zbliżenie z obiektem

Prom był już niedaleko od osiągnięcia swojego celu, a na mostku Destiny wciąż trwała dość ożywiona dyskusja na ten temat

- Według mnie chyba ma to jakiś sens - pamiętacie uszkodzoną komorę hibernacyjną,brak jednego promu na pokładzie no i także wcześniej aktywny system podtrzymywania życia i inne dość podobne rzeczy ? - odezwał się Rush - to chyba nie jest żaden przypadek, ktoś po prostu był przed nami na pokładzie "Destiny",może i to było dawno, bo chociaż w logu (pokładowa baza danych) nie ma nic o tym to o niczym jeszcze nie świadczy..
- Po prostu sugerujesz że ktoś mógłby na przykład wymazać zapisy o tym żeby coś ukryć? - zapytał Young - więc to chyba od samego początku nie mógł być tylko statek automatyczny - jak nam się poprzednio zdawało - powiedział Young
- Właściwie to przez większość czasu właśnie taki był - ale jego załoga prawie cały czas spędzała w hibernatorach - i pewnie stąd wreszcie się wzięła ta uszkodzona komora - moim zdaniem oni od początku naprawdę chcieli wiedzieć do czego zaprowadzi ich ta misja, no i także mieć na nią swój bezpośredni wpływ..
- Więc co takiego mogło się stać, że ją w końcu zostawili samą sobie? - zapytał Young
- Coś z pewnością się stało, ale tego być może już niebawem się dowiemy - dodał Rush wskazując wzrokiem na manewrujący w pobliżu obiektu prom z "Destiny"..

Prom zbliżył się już wystarczająco by można było zobaczyć szczegóły na powierzchni obcego obiektu
- Scott - powiedział Young - można już coś powiedzieć? Co właściwie widzisz?
- Tak, no cóż chyba niewiele można tu stwierdzić - odezwał się z lekkim wahaniem - nie widzę żadnych elementów silników,nawet impulsowych, również awioniki(anten i czujników) a także żadnej widocznej broni - cokolwiek to jest to jest to albo całkowicie niegroźne lub dość zaawansowane..
Na mostku odezwał się Rush
- Tamci Alteranie mieli dziesiątki tysięcy lat na zmodernizowanie technologii przeniesionej z "Przeznaczenia" więc.. - zawiesił swój głos
- Więc nawet nie wiemy czy są teraz naszymi "kumplami" czy też odwrotnie - dokończył Young
- No jeśli w ogóle jeszcze tutaj są - zgodził się Rush
- Myślisz o "spóźnionej" ascendencji? - właściwie to nie miałbym nic przeciwko temu - zgodził się po chwili zastanowienia - właściwie to mogło by nam wreszcie coś "skapnąć" z tego wszystkiego bo niestety znowu jedziemy na "oparach" - dodał potem jeszcze półgłosem znowu mocno wpatrując się w obiekt i zupełnie teraz blisko podchodzący do jego krawędzi prom

- Scott - możecie spróbować znaleźć jakieś wejście a potem dostać się jakoś do środka? - może gen Pradawnych jest ciągle jakimś "paszportem",no i przecież do tej pory nas nie zaatakowało, więc.. - na chwilę zawiesił znacząco swój głos
- Ok, będziemy tego szukać - ale wie pan że nie mogę niczego zagwarantować... - odparł po chwili Scott - to tylko w y g l ą d a na jakąś pochodną technologii Pradawnych a nie z pewnością nią j e s t, a przez to raczej nie mamy do niej właściwego podejścia..
- W porządku,przynajmniej zobaczcie co da się zrobić - odparł Young - jednocześnie Rush spróbuje połączenia przez interfejs fotela - spojrzał szybko na Rusha ale ten tylko nieznacznie skinął na potwierdzenie głową i odszedł szybkim krokiem by wykonać swoją pracę

- Właśnie zadokowaliśmy rzucając nasze cumy magnetyczne do obiektu - może z naprawdę bliska coś się uda się nam znaleźć.. - zameldował Scott
- Przyjąłem, ale zachowajcie maksymalną ostrożność - zezwalam na tylko dwie osoby na zewnątrz do prowadzenia poszukiwań - reszta zostaje w środku, a prom ma być gotowy do natychmiastowego startu - czy to jest jasne? - upewnił się Young
- Ok,szefie - wiemy co jest grane, będziemy się mocno pilnować - tyle o ile to oczywiście możliwe.. - dodał z lekką rezerwą Scott
- Nie podejmować żadnego zbędnego ryzyka - i tak już mamy mało ludzi, po prostu nas nie stać na dodatkowe straty..
- Tak jest,"mamusiu" - zażartował Scott - będziemy "grzeczni" i postaramy się nie wpakować w szambo.. - dokończył już niezbyt formalnie

Powierzchnia obiektu była trochę chropowata lecz poza tym prawie wszędzie płaska i równa,poprzecinana jedynie w wielu miejscach ciemnymi liniami krzyżującymi się wzajemnie między sobą tworzących jakby sieć
- No nie wiem jak można by się dostać do środka pomijając jakiś mocny palnik czy po prostu ładunek wybuchowy - z dość niewyraźną miną podsumował to co widzi Greer
- Pradawni przecież lubili używać "ludzkich" interfejsów dostępu - może warto poszukać coś takiego - ni to stwierdził czy zaproponował Scott
- No dobra, ale niby gdzie może być coś takiego? - zapytał Greer niepewnie
- Cholera,przecież tego budowałem - odburnął Scott - zwykle coś takiego umieszcza się przy początku lub końcu statku,więc jesli to jest okrąg to może gdzieś w jego centrum - próbował zgadnąć Scott
- Super możemy to sprawdzić, ale jak i tam nic nie będzie,to ja pieprzę i wracam - dodał trochę już tym poirytowany Greer
- Ok,chyba faktycznie masz rację, przecież nie teleportujemy się do środka przez ten cholerny pancerz.. - odparł Scott rozglądając się znowu dookoła siebie

Tymczasem Rush siedział już w fotelu i właśnie teraz bezprzewodowe sondy tworzyły połączenie z jego świadomością - poprzez monstrualny labirynt ścieżek,ulic i wielkich autostrad i miast danych próbował odnaleźć i aktywować jego moduł komunikacyjny dla ustanowienia podprzestrzennego połączenia z obcym statkiem.
Jednak tamten nie odpowiedział od razu - dopiero przekazanie starego głównego kodu bezpieczeństwa dostępu do systemu Destiny uruchomiło wysłanie przez tamtem żądania rozpoczęcia procedury weryfikacyjnej dla systemu Destiny. Statek wysłał żądane pakiety i nareszcie protokoły komunikacyjne otworzyły dostęp do bezpośredniej wymiany danych.

Rush dostał się do rodzaju wirtualnej rzeczywistości.Trochę trwało zanim w końcu znalazł się to czego szukał. Interfejs przypominał rzeczywistość w której nie tak dawno spotykał się z Amandą Perry. I taka właśnie postać teraz na niego czekała w nowo utworzonej matrycy.
- No cóż chyba tego mogłem się spodziewać, jeśli macie dostęp do mojej podświadomości.. - zaczął Rush
- To dobrze że nie jesteś zaskoczony - to może wiele ułatwić.. - odparła witrualna świadomość
- Więc o co tutaj chodzi, jesteś częścią tego statku? - zapytał bez dodatkowych formalności
- Tak naprawdę to raczej czymś więcej - nasi twórcy a jak wyczytałam z twojej pamięci również wasi - stworzyli nas przed mileniami waszego
czasu by kontynuować ich rozpoczęte dzieła wśród gwiazd, w tym także i takie dawno zagubione ziarna jak wasza misja..
- Więc Alteranie stworzyli zaawansowaną inteligencję by ta przejęła ich rozgrzebaną robotę a sami udali się na wieczne wakacje? - cóż to
chyba do nich podobne..
- Tak lecz nie do końca,bo jednak my też jesteśmy w części naszymi twórcami - przekazali nam wzorce swoich świadomości, byśmy mieli
jak to oni nazwali - dusze i nie sprzeniewierzyli się ich dorobkowi - a poprowadzili go dalej aż ku Przeznaczeniu jakie wskaże sam czas..
- Więc jak to właściwie wygląda,tworzycie jakiś rodzaj cywilizacji,macie statki,miasta,indywidualne jednostki? - czy istniejecie tylko w formie wirtualnej?
- Tak jednostki wykonawcze są dostępne - jednak jesteśmy też częścią jednej makroświadomości - która jest wszędzie gdzie my i odpowiada za wszystko..
- I nie mieliście dotąd żadnych trudności czy nieprzewidzianych okoliczności? - bo jakoś nie chce mi się w to uwierzyć.. - zauważył z rezerwą
- I tu się nie mylisz,bo oprócz problemów bieżących - już niedługo po samym początku odzieliły się od nas inne byty - by tworzyć swój świat zgodny z ich własnymi wizjami - nie mieliśmy z nimi wiele kontaktów lecz i te nie były zbyt pomyślne.. poza tym były i inne byty..
- A obiekt w którym się teraz znajdujemy - co to właściwie jest? - niecierpliwie zapytał w końcu Rush
- To obiekt umożliwiający utrzymanie kontaktu z naszymi odległymi jednostkami - jest rodzaj portalu transportowego podobny do znanego wam systemu Stargate lecz o nowym potencjale..
- Czyli właściwie jakim? - Rush wydał się zaintrygowany jak mały chłopiec
- Niedługo byc może sami się o tym przekonacie, jeśli oczywiście zechcecie przyjąć nasze zaproszenie i umożliwić nam dostęp do bazy danych dotychczasowej misji Destiny..

Rush już powrócił i rozmawiał z pozostałymi w pomieszczeniu kontrolnym Destiny
- Nie wiem czy to są Pradawni czy też nimi nie są - w każdym Razie mamy wspólnych "rodziców" - dodał z lekkim żartem - więc można chyba uznać że jest to przynajmniej nasze przybrane "rodzeństwo" - więc prawdopodobnie nic nam z ich strony na razie nie grozi.. - dodał
- A skąd wiadomo że nie wykręcą w jakiejś chwili jakiegoś nieprzyjemnego "numeru" jak Asuranie -
tamci też niby na początku byli "przyjaźni" - raczej z dużą rezerwą odpowiedział Young
- Przecież to nie są tylko "sztuczniaki" ale i częściowo sami Alteranie.. - zaprotestował Volker - im też byśmy nie
ufali..?
- Tamci też mogli wyciąć niezły numer - cholera wie kiedy i z czym by wyskoczyli.. - podsumował nadal wyraźnie nieprzekonany Young
- W każdym razie nie możemy nic nie zrobić - odezwał się ponownie Rush - może jak się dowiemy czegoś więcej w tym o tej ich "propozycji" to będziemy mieli wystarczającą ilość potrzebnych informacji do podjęcia jakiejś decyzji..
- Dobra - więc damy im dostęp tylko do danych naukowych i logu(dziennika pokładowego) misji - a wy spojrzał poważnie na Rusha i Volkera - będziecie mieć na nich cały czas oko.. - w razie czego to wy nawalicie - dodał jakby ostrzegawczo..

- No i do czego doszliście ze "sztucznymi" - rozpoczął Young - oczywiście poza potencjalną naszą utratą kontroli nad statkiem i zamienieniem nas w cyfrowe "zombi"? - starał się to powiedzieć z odpowiednim dystansem -
- wydawało się że kontekst pytania był żartobliwy jednak zadał je jak prawie nigdy z całkowitą powagą
- Na razie raczej nic z tych rzeczy - odezwał się Rush - chyba są rzeczywiście tymi za których się podają - zresztą gdyby tak nie było już dawno bez trudu zdołali by nas załatwić - dodał dość niewzruszenie Rush
- Więc co właściwie macie - naciskał Young - czego chcą lub oferują? - zapytał już wprost
- Tak naprawdę to trudno konkretnie powiedzieć - na pewno jesteśmy swego rodzaju atrakcją dla nich - w końcu to statek ich byłych twórców - na pewno chcą mieć wszystkie dane na jego temat - możliwe żeby móc go potem nawet skopiować - jednak o cokolwiek im chodzi to chyba nie ma bezpośredniego zagrożenia - no przynajmniej na razie - dodał już z większą rezerwą
- Więc co mamy stąd zwiewać najdalej jak się da? - powiecie wreszcie coś konkretnego do cholery? - nie wytrzymał Young
- Tego nie powiedziałem - ten statek czyli projektor wrót - daje całkiem niezłe możliwości przemieszczania się dla dowolnych statków w tym i chyba naszego- co prawda jedynie pomiędzy punktami gdzie aktualnie przebywa inny taki statek - ale one wszystkie posiadają również dość chyba zaawansowany napęd tunelowy, więc teoretycznie Ziemia jest w zasięgu najwyżej kilku tygodni lotu..


Wielkie zdalnie projektowane gwiezdne wrota otworzyły się z prawie oślepiającym błyskiem a po chwili w środku ustabilizował się falujący połyskliwie i niespokojnie ogromny horyzont zdarzeń
- No to znowu gdzieś "jedziemy" - ciekawe czy damy radę tam się "wyluzować" - przecież w końcu coś się nam należy - rzucił Volker
- Cholera wolałbym tunel bezpośrednio na Ziemię - ale chyba nie ma co być zbyt "upierdliwym" dla naszych gospodarzy - odparł Rush
- Jest nadal wielu rannych i kontuzjowanych samym przejściem przez tunel i następującymi po nim awariami - ja też nie miałabym nic przeciwko jakiemuś niewielkiemu "oddechowi" nawet tak krótkiemu jak ten na Edenie.. - bo o Ziemi to chyba za duże marzenie.. - dodała obecna T.J.
- No dobra - może i trafiliśmy w końcu na coś raczej niezbyt "wrogiego", ale i tak radzę wszystkim nie tracić poczucia rozsądku - przecież nie bardzo wiadomo co się może zdarzyć - zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze wszystkie wcześniejsze doświadczenia ze "sztuczniakami"..
- Odbije im palma odbiorą nam staek i przekonwertują nas potem na swoje podobieństwo? - niezbyt chyba udanym "żartem" odezwał się Rush - to dlaczego nie zrobili tego od razu - przecież Destiny niemal dryfował..
- Przecież tego nie wiem - ale cholera wie co będzie - lepiej mieć się na baczności - nadmiar ostrożności nam nie zaszkodzi..
- Sztuczni nie sztuczni - to przecież prawie byli Alteranie - a skoro mówią że mają i ten "gorszy" odłam - to przecież wychodzi że to właśnie muszą być ci "lepsi".. - odezwał się Scott
- I tak się już niedługo przekonamy na własnej skórze jak będzie naprawdę - oby nie boleśnie.. - dokończył tą "dyskusję" Young


Korytarz otworzył się w pobliżu jasno świecących gwiazd wielokrotnego wielkiego układu słonecznego a obok "wisiał" w przestrzeni
inny statek tego samego typu co poprzedni projektor wrót będący - jak się można było domyślać również wystarczająco dobrze uzbrojoną jednostką.
- A więc to tutaj się chyba dość nieźle urządzili - stwierdził Young - te planety chyba nie muszą być nawet odpowiednie dla podtrzymania życia - więc i "najazdu" nieproszonych gości nie muszą się chyba obawiać..
- Skan dalekiego zasięgu pokazuje jednak że na co najmniej jednej sporej planecie - i owszem - są sprzyjające ku temu warunki.. - podniósł głowę znad konsoli Volker
- A więc wygląda na to że nasze sztuczniaki chyba bawią się w coś w rodzaju rodziców.. - rzucił pozornie niedbale Rush



cdn.


ps.na razie txt jest w stanie prototypowym i wymaga trochę modowania w tym merytorycznego - tak więc proszę o mały margines tolerancji - wkrótce będą uzupełnienia


"Prawda jest dziwniejsza niż fikcja"
Edytowane przez rick dnia 21-04-2012 00:34
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Zegar
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Logowanie
dungeons and dragons
 
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
TV StarGate
dungeons and dragons
 
powrót transmisji TV Stargate(2x click on field=full screen) - w razie czego link do serialu bez limitu: http://alltube.tv/gwiezdne-wrota-wszechswiat - miłego oglądania
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Shoutbox
dungeons and dragons
 
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

rick
29 wrzesień 2016 08:53
tv stargate w wersji pl

rick
19 maj 2016 14:25
tv stargate w wersji ang

stargateag1988
01 luty 2015 14:17
Ok

rick
01 luty 2015 13:21
Gwiezdne wrota na Salis(planeta) zostały skopiowane(z tych na Atlantis) podobnie jak wcześniej prom który powrócił z Edenu...

rick
01 luty 2015 13:16
ok później zrobię linka z obrazkiem do tych stron FB Pewnie z jednaj da się trafić do innych)a usunę z boxa

stargateag1988
01 luty 2015 13:09
3) https://www.facebook.com/
pages/Stargate-reactivati
on/266139256886281 https://www.facebook.com/
media/set/?set=a.26614181
0219359.1073741828.266139
256886281&type=3


stargateag1988
01 luty 2015 13:09
1) https://www.facebook.com/
groups/stargatescripts/?f
ref=ts 2) https://www.facebook.com/
groups/stargate.polska/?f
ref=ts 3) https://www.facebook.com/
pages/Stargate-reactivati

stargateag1988
01 luty 2015 13:08
dowiedziałem się na mojej grupie Gwiezdne Wrota - POLAND - STARGATE, na waszej stronie nick: stargateag1988 1) https://www.facebook.com/
groups/stargatescripts/?f
ref=ts 2) https://www.fac


stargateag1988
01 luty 2015 13:08
na fanpage Stargate Reactivation - około 4000tyś ciekawych zdjęć - to wszystko na facebooku. Proszę o kontakt z Andrzej Gbur zdjęcie z pucharem, albo gg 1986885/skype andrzejg998. O tym portalu dowied

stargateag1988
01 luty 2015 13:07
Zapraszam do współpracy i do grupy Stargate Fan Scripts, są tam moje pomysły dla nowych sezonów, SG1/SGU/SGA, poza tym zapraszam jeszcze do grupy Gwiezdne Wrota - POLAND - STARGATE oraz na fanpage Sta

rick
28 grudzień 2014 20:22
SGA NM - nowa rasa obcych jest przyjazna czy będzie miała jednak inne plany wobec Atlantis? okaże się to wkrótce smiley

rick
26 październik 2014 15:54
DO ANKIETY Obeliski (jak ten na Edenie) i struktura sygnału nakładają się na siebie tworząc rodzaj mapy-tyle że jej większość nie leży w jednym universum..

rick
26 październik 2014 15:49
SGA NM: Drużyna Bravo budzi się do życia... smiley

rick
04 październik 2014 18:08
nowe zespoły SG zmierzają do swojego celu umiejscowionego w centrum terytorium Nakai..

rick
05 czerwiec 2014 21:02
jakoś tak na dniach coś już chyba jednak będzie - tylko dopisać,dopracować itd

rick
05 czerwiec 2014 20:52
..ale pomysły aka "zewnętrzne"(czyli od innych) również nadal mile widziane itp smiley

rick
05 czerwiec 2014 20:47
w końcu klaruje się koncepcja następnego odcinka SGU po dłuższej przerwie aka "technicznej".. smiley

rick
14 kwiecień 2014 20:27
a może ktoś chciałby 'pociągnąć' KSGU? Ja oferuję szkielet fabuły,konsultacje i pomoc edycyjną,ok? smiley

rick
14 kwiecień 2014 20:24
Chyba dla nikogo nie jest tajemnicą ponowne włączenie się "Destiny" do akcji.. smiley ot taki drobny spoiler smiley

rick
14 kwiecień 2014 20:20
Co słychać Przemek? pozdro smiley

Archiwum
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Gateworld.net ; StargateCentral ; SG World expanded universe
dungeons and dragons
 
StargateCentral
nowa powiązana strona już w dość zaawansowanej formie - http://www.sgworld.vv.si/ technologia,historia i przyszłość,nowe spojrzenie na universum
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Stwórz własną kontynuację universum StarGate!
dungeons and dragons
 
link do "Kontynuacja SG" na twitterze
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ankieta
dungeons and dragons
 
Jaki główny wątek/i powinien się zaznaczyć w dalszej treści 4 sezonu SGU?(lub 1 ANM) - a więc czy(poniżej to potencjalne propozycje, z nich dopiero powstaną te zastosowane w fabule):

- akcja powinna dotyczyć Ziemi(np. kampanii z Lucian),lub innego zagrożenia

- powinno dotyczyć Alteran(np.deascendowanych) ich "powrotu" itp.

- mieć związek z zagadką sygnału i nową tajemnicą

- natrafić na wyraźny trop prowadzący do superobcych (jak kiedyś trafiono na ślad Atlantydy-odcinek typu Quest)

nie zgadzam się z żadną propozycją-moim zdaniem to jednak powinno być coś innego-przedstaw np.na forum własny pomysł

to ankieta dotycząca SGU czy ANM - bo w końcu nie wiem?! - odp.: a którego twoim zdaniem powinno dotyczyć? może obydwu jednocześnie..?(big crossover)

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Stargate Wiki
dungeons and dragons
 
Pomóż tworzyć potrzebne strony na Stargate Wiki http://pl.stargate.wikia.com/wiki/Specjalna:Potrzebne_strony
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
JUŻ JEST NA FACEBOOKU - Strona o Kontynuacji SGU i SGA
dungeons and dragons
 
najnowsze zdarzenia w universum kontynuacji SG
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ostatnio online
dungeons and dragons
 
rick 1 day
pollyka2 8 weeks
StevenSOYMN42 weeks
ErnestBor42 weeks
GeraldHok42 weeks
GeorgeHuG42 weeks
RichardSoype42 weeks
GilbertSip42 weeks
Maynardzer42 weeks
Stephenphilm42 weeks
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Nowa strona o Universum StarGate w której można edytować wszelkie dostępne treści(projekt wiki)
dungeons and dragons
 
dzięki twojemu udziałowi może być jeszcze lepsza
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Facebook Like Button-uwaga trzeba być tam zalogowanym
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Świetna strona o universum SGU z Australii [ENG]-serdecznie polecam!
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Galeria SF
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Forum o tematyce supernatural i nie tylko - wiele ciekawych i intrygujących tematów
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Kinoteka-serial "Kosmos"
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
newsy ze świata filmu
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Stargate: Infinity S01E01 "Decision" [PL]
dungeons and dragons
 
Akcja serialu toczy się 30 lat po pierwszym otwarciu wrót w SGC. Tajemnicze stworzenie Draga zostaje odkryte w starożytnej egipskiej mumii. SGC chce odesłać je na rodzinną planetę, ale jest ono ścigane przez obcą rasę i łowców nagród. Weteran programu Gwiezdnych Wrót Gus Bonnera, opiekun czterech kadetów z Akademii Stargate i tajemniczy obcy zostają zdradzeni i niesłusznie oskarżeni o zdradę, co uniemożliwia im powrót na Ziemię. Bohaterowie odkrywają nowe światy i kultury, muszą również odnaleźć inną drogę do domu.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Stargate: Infinity następne odcinki
dungeons and dragons
 
poniżej znajdują się kolejne odcinki[ENG] - wciśnij tytuł epizodu przy danym odcinku
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
REKLAMA Zwyczajny Koci Świat-strona o domowych kotach
dungeons and dragons
 
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

Copyright by rick partnership co.
wszystkie prawa zastrzeżone. Wszelkie materiały na stronie są oryginalną treścią a inne odniesienia są linkami do zewnętrznych stron za których działanie oraz zawartość nie bierzemy odpowiedzialności.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie